Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

🗝️ Tramwaj prawdy

Autor: Anais Crow

Są momenty, w których rzeczywistość uderza w człowieka z taką siłą, jakby ktoś nagle odsłonił zasłony po latach życia w półmroku.

Mój taki moment przyszedł… w zwykłym tramwaju.

Wsiadł chłopak. Rozbiegane oczy. Zaciśnięta szczęka. Ten charakterystyczny zapach zioła, który już nie wprowadza mnie w sztuczny błogostan, tylko w czysty, trzeźwy niesmak.

Patrzę na niego i wiem — wiem od razu, w jakim jest stanie, co mu w ciele pracuje, jak mu drży układ nerwowy. Widzę to tak wyraźnie, jakbym patrzyła przez rentgen.

Kiedyś to byłam ja.

Kiedyś sama tak wsiadałam, przekonana, że nikt nic nie zauważa. Że jestem „normalna”, że kontroluję sytuację.

Dziś widzę, jak bardzo nie miałam nad sobą kontroli. Jak bardzo byłam rozmytym cieniem, który próbował udawać, że żyje.

Trzeźwe patrzenie jest brutalne.

Bo zaczynasz dostrzegać nie tylko innych — zaczynasz widzieć dawną siebie.

Tę, która szła przez życie zamglona, otępiała, odłączona od własnego ciała.

Dziś, gdy jadę tramwajem, czuję świat pełniej.

Zapachy są ostrzejsze, twarze czytelniejsze, napięcia bardziej widoczne.

To nie jest „nadwrażliwość”.

To powrót z zaświatów.

To moje ciało i mózg, które mówią: „Jesteśmy, działamy, żyjemy naprawdę.”

Patrzę na ludzi pod wpływem i nie ma we mnie wyższości.

Jest tylko jedno uczucie:

wdzięczność, że to już nie ja.

I świadomość, jak cienka jest granica między człowiekiem półprzytomnym a człowiekiem obudzonym.

Dziś jestem po tej właściwej stronie.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij