Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

✴️ A może by tak spokój na dziś…

Autor: Anais Crow

Dziś piątek, ruch w mieście wzmożony, a ja siedzę, z gorącą czekoladą z bitą śmietaną i piankami. Smak dzieciństwa, miękki i bezpieczny, przypomina, że czasem wystarczy mały moment tylko dla siebie, żeby poczuć oddech. Patrzę na ludzi wokół: para, która wcale parą nie jest, tylko dwie osoby spędzające czas razem; matka z synem wybierający okulary; ludzie spieszący się, rozmawiający, uśmiechnięci lub z grymasem na twarzy. Obserwuję ich i nagle czuję, jak wolność smakuje inaczej, kiedy nikt mnie nie ściga, nie kontroluje, nie naciska.

Nie chcę nikogo ranić, a tym bardziej siebie. Mam prawo do wolności nawet w relacji. To, że ostatnio spędzaliśmy niemal każdą godzinę razem, nie oznacza, że nie mogę chcieć pobyć sama. Ta przestrzeń nie jest buntem, nie jest karą, nie jest ucieczką. Jest moją potrzebą, moim sposobem na wyciszenie, moim resetem. To jest moment, w którym przypominam sobie, że w zdrowej relacji granice nie są barierą ani punktem spornym. Granice są drzwiami, które można otworzyć i zamknąć, kiedy trzeba i nie powinny nikogo ranić ani ograniczać.

Czuję też, że mogłam podjąć zbyt pochopną decyzję o wspólnym zamieszkaniu. To nie jest wyrzut sumienia ani krytyka decyzji samej w sobie, to po prostu uważność. Obserwacja siebie, swojego komfortu i granic. Zastanawianie się nad tym, co naprawdę oznacza mieszkanie razem i jak czuję się w tej nowej dynamice życia codziennego. Nie muszę mieć od razu wszystkich odpowiedzi, mogę pozwolić sobie na refleksję i spokój.

Dziś piję czekoladę, obserwuję świat wokół siebie i pozwalam sobie być po prostu tu, gdzie chcę. To jest moja chwila, moje kilka godzin tylko dla mnie, które chronią mnie przed emocjonalnym wybuchem i przed poczuciem, że muszę reagować na wszystko i wszystkich. To moment, w którym uczę się, że moja wolność nie wymaga zgody drugiej osoby i że mogę istnieć w tej wolności bez poczucia winy.

Dziś wybieram spokój. Nie kłótnię, nie napięcie, nie walkę o kontrolę. Dziś wybieram siebie — świadomie, cicho, mocno.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij