Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

⚡️Bliskość – Dotyk, który leczy

Autor: Anais Crow

Bliskość trzeźwieje wolniej niż ciało.

Ona też musi się odzwyczaić od iluzji od spektaklu, od udawanej namiętności, od dotyku, który był bardziej transakcją niż spotkaniem.

A potem przychodzi ten moment, w którym ktoś kładzie dłoń na Twojej skórze…

i nic spektakularnego się nie dzieje.

Nie spadają gwiazdy. Nie ma euforii.

Jest ciepło. I spokój.

I właśnie to przeraża najbardziej.

Bo czułość na trzeźwo jest tak cholernie prawdziwa, że nie da się jej przykryć żadnym hałasem.

Niczego nie podkręca. Niczego nie fałszuje.

Jest miękka, delikatna, a przez to obnaża dosłownie wszystko.

Z czasem uczysz się, że bliskość nie musi prowadzić do seksu.

Że nie jest zadaniem, performansem, kolejnym potwierdzeniem własnej wartości.

Może być westchnieniem między słowami.

Przesunięciem dłoni po plecach.

Oddechem w okolicy szyi.

Albo milczeniem, w którym nagle nie jesteś sama.

Odkrywasz, że pożądanie nie musi niszczyć, spalać, wypłukiwać z sił.

Może być formą obecności świadomej, czułej, uziemiającej.

Może być jak dotyk na ranie, który niczego nie pogarsza tylko przypomina, że gojenie też jest procesem.

I może pierwszy raz w życiu bliskość nie jest ucieczką.

Jest powrotem.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij