Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

🫀 Wciąż chcę czuć

Autor: Anais Crow

Więź nie rodzi się z bliskości ciał, lecz z obecności serc.

Nie z obietnic, lecz z codziennych gestów, w których mieszkają intencje.

Nie z doskonałości, ale z odwagi, by pokazać swoje pęknięcia i nie uciec, gdy zobaczymy cudze.

Przez te warstwy zaufanie, wrażliwość, granice, komunikację,

uczymy się siebie nawzajem tak, jak ciało uczy się bólu:

powoli, przez dotyk, przez pamięć, przez to, co zostaje.

Bo więź to nie konstrukcja ze słów,

to tkanka z ciszy, spojrzeń, rytmu oddechu między jednym „jestem” a drugim.

Nie trzyma jej forma, lecz sens ta niewidzialna siła,

która sprawia, że nawet w chaosie czujesz: tu mogę być sobą.

Może właśnie o to chodzi żeby nie szukać ludzi, którzy nas naprawią tylko takich, przy których nie trzeba się rozbijać.

Bo więź, prawdziwa więź, nie zniewala.

Ona uzdrawia.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij