Autor: Anais Crow
Serce nie bije dla jednej komory.
Żeby puls był życiem, potrzebna jest równowaga, wymiana, rytm dwóch stron.
W relacji to „my” powstaje nie z połączenia, ale z wysiłku wspólnego karmienia więzi obecnością, troską, uwagą.
Bo miłość nie przeżyje, jeśli karmi się tylko oczekiwaniami.
Jedno serce nie utrzyma tętna za dwoje.
Współodpowiedzialność to zrozumienie, że uczucie to organizm, o który trzeba dbać wspólnie.
To rozmowy wtedy, gdy chce się milczeć.
To szacunek wtedy, gdy łatwiej byłoby ocenić.
To branie odpowiedzialności nie tylko za swoje słowa, ale też za to, jak one wybrzmiewają w drugim człowieku.
Serce więzi bije wtedy, gdy obie strony wiedzą, że „my” nie znaczy „ja mniej”.
To właśnie wtedy miłość przestaje być snem a staje się życiem.


Dodaj komentarz