Autor: Anais Crow
Nie da się długo stać prosto, jeśli w środku nie ma kręgosłupa.
Bezpieczeństwo jest właśnie tym szkieletem relacji, który utrzymuje nas w pionie, gdy świat zaczyna się chwiać.
Nie chodzi o pewność, że ktoś nie odejdzie.
Chodzi o spokój, że nawet jeśli tak się stanie nie znikniesz ty sama.
Prawdziwe bezpieczeństwo nie ma w sobie krzyku ani deklaracji.
Nie błyszczy, nie uwodzi, nie obiecuje wieczności.
To cisza, w której możesz się rozluźnić.
To sposób, w jaki ktoś odkłada kubek, nie trzaskając.
Jak dotyka twojej dłoni, nie po to, żeby coś dostać, ale żebyś wiedziała, że jesteś.
Bezpieczeństwo jest jak kościec niewidoczne, a jednak bez niego ciało się rozpada.
Nie czujesz go, dopóki nie zniknie.
A gdy zniknie, wszystko boli.
Niektórzy przez całe życie uczą się ufać w spokój, bo wcześniej znali tylko czujność.
I właśnie wtedy, gdy nauczysz się oddychać bez lęku, że ktoś zaraz odetnie ci tlen zaczynasz naprawdę żyć.


Dodaj komentarz