Autor: Anais Crow
Nie wystarczy się spotkać, żeby się połączyć.
Bliskość jest impulsem — więź to praca.
Pierwsza przychodzi jak błysk, druga zostaje, gdy błysk już zgaśnie.
Zrozumiałam, że miłość nie kończy się tam, gdzie przestajemy się dotykać.
Ona się dopiero zaczyna, gdy uczymy się trwać przy kimś, nawet wtedy, gdy nie jest wygodnie, pięknie ani łatwo.
Więź to nie romantyczny obrazek, tylko struktura sieć powiązań, kompromisów, drobnych aktów troski, które codziennie budują nowy kształt nas.
To zaufanie, które trzeba podlewać.
Granice, które trzeba znać.
Ciekawość, której nie wolno zgasić.
Bezpieczeństwo, które nie jest danym przywilejem, ale wspólnym wysiłkiem.
Więź nie powstaje z emocji powstaje z obecności.
Z tych wszystkich „zostań”, które wypowiadamy nawet wtedy, gdy nie mamy już siły.
I właśnie o tym będzie ten cykl. Na podstawie moich doświadczeń i przemyśleń.
O mechanice uczuć, które przetrwały namiętność.
O składnikach, które tworzą relację, zdolną unieść prawdę.


Dodaj komentarz