Łańcuchy pamięci
Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.
Miesiąc: Październik 2025
-

Autor: Anais Crow Są dni, kiedy cisza brzmi jak oskarżenie. Kiedy patrzę w okno i widzę niebo, które niczego już nie obiecuje. Wtedy przychodzi myśl może to my sami stworzyliśmy sobie piekło, próbując zrozumieć, czym jest szczęście. Człowiek to stworzenie wiecznie głodne głodne wrażeń, emocji, miłości, znaczeń… Niby syty, a w środku pusty. Niby wdzięczny,…
-

Autor: Anais Crow Nie wiem, czy można naprawdę zamknąć przeszłość. Ale wiem, że można przestać w niej mieszkać. Przeszłam przez swoje piekło. Czasem w ogniu, czasem po lodzie, czasem z kamieniem w sercu tak ciężkim, że nie wierzyłam, że da się go unieść. Widziałam wszystko — destrukcję, upadek, utratę, odrodzenie, miłość i nienawiść, czasem splecione…
-

Autor: Anais Crow Znowu liczyłam. Kroki, piętra, pokoje. Pięćdziesiąt dziewięć tyle ich było. Każdy z nich jak odbicie mnie samej: pozornie uporządkowany, a w środku zmęczony. W każdym coś drgało ślad po czyimś oddechu, niepełne zdanie wypowiedziane w pustkę. Gdy zamknęłam za sobą ostatnie drzwi, miałam wrażenie, że zostawiłam tam cząstkę siebie. Może tę, która…
-

Autor: Anais Crow Granice to nasz wewnętrzny system obrony. Nie zawsze widoczny, ale zawsze aktywny — decyduje, co może wejść do środka, a co powinno pozostać poza nami. Bez nich — infekcja. Zbyt szczelne — autoimmunologia. Albo tracimy siebie w innych, albo atakujemy własne emocje, próbując się chronić. Granice to nie mur, to błona półprzepuszczalna.…
-

Autor: Anais Crow Wrażliwość to nasza powłoka bariera i czujnik jednocześnie. Bez niej nie czujemy bólu, ale też nie czujemy dotyku. Chroni nas przed światem, a równocześnie pozwala ten świat odbierać. To ona drży, gdy ktoś zbliża się za bardzo. To ona zapamiętuje ciepło, chłód, uścisk i brak. Czasem pragnie dotyku, a czasem boi się…
-

Autor: Anais Crow Zimno. Pochmurno. Pada deszcz — jesień w pełni. Nienawidzę takiej aury. Wracam właśnie z pracy, a jednak… to był dobry dzień. Polubiłam swoją pracę. Na zegarku 14:38. Minuty mijają powoli w przeciwieństwie do ludzi wokół. Samochody pędzą, twarze mijają się w pośpiechu. Nie chcę za nimi nadążać. Wolę swój rytm. W domu…
-

Autor: Anais Crow Każdy dzień zaczynałam od poranka. Niby oczywiste, ale dla mnie to był mały cud wstać, naprawdę wstać. Otworzyć oczy, okno, płuca. Wypić kawę, posiedzieć w ciszy, bez lęku, że zaraz znów coś zawalę. Tak zwyczajnie oddychać. Z czasem nauczyłam się smakować to, co zwykłe. Światło rozlewające się po ścianach, zapach powietrza po…
-

Autor: Anais Crow Kiedy przestajesz się kimś ciekawić wszystko umiera powoli, po cichu, bez dramatów. Ciekawość to krew więzi. Krąży między dwojgiem ludzi i przypomina, że nawet po tysiącu rozmów można wciąż odkryć coś nowego. To nie jest dociekanie, nie jest przesłuchanie. To ten moment, kiedy patrzysz na kogoś znanego i nagle dostrzegasz, że inaczej…
-

Autor: Anais Crow Nie da się długo stać prosto, jeśli w środku nie ma kręgosłupa. Bezpieczeństwo jest właśnie tym szkieletem relacji, który utrzymuje nas w pionie, gdy świat zaczyna się chwiać. Nie chodzi o pewność, że ktoś nie odejdzie. Chodzi o spokój, że nawet jeśli tak się stanie nie znikniesz ty sama. Prawdziwe bezpieczeństwo nie…
-

Autor: Anais Crow Nie da się oddychać w miejscu, gdzie trzeba stale udowadniać, że się jest wartym powietrza. Zaufanie nie rodzi się z przysiąg ani z wielkich gestów. Ono przychodzi cicho wtedy, gdy po raz pierwszy możesz milczeć przy kimś i nie czujesz napięcia w ciele. Nie musisz tłumaczyć, nie musisz się bronić. Zaufanie jest…
-

Autor: Anais Crow Nie wystarczy się spotkać, żeby się połączyć. Bliskość jest impulsem — więź to praca. Pierwsza przychodzi jak błysk, druga zostaje, gdy błysk już zgaśnie. Zrozumiałam, że miłość nie kończy się tam, gdzie przestajemy się dotykać. Ona się dopiero zaczyna, gdy uczymy się trwać przy kimś, nawet wtedy, gdy nie jest wygodnie, pięknie…
-

Autor: Anais Crow Był moim ulubionym człowiekiem. A potem lustrem, w którym zobaczyłam siebie. Czasem wystarczy jedna chwila, by uwierzyć, że wszystko może się zmienić. Jedno spojrzenie, które potrafi rozpalić nadzieję tak silną, że zagłusza wszystkie znaki ostrzegawcze. Ten wpis jest właśnie o takiej chwili o tym, co zaczęło się jak błysk, a skończyło lekcją,…
-

Autor: Anais Crow Nie wiem, kiedy to się stało. Nie ma już „ja” i „on”. Jest coś pomiędzy niewidzialna nić, która oplata nas w sposób, jakiego nie da się wytłumaczyć. Nie chodzi o bycie razem. Chodzi o bycie w sobie nawzajem. Jakby każde słowo, każdy oddech, każdy gest był zsynchronizowany z czymś większym niż my.…
-

Autor: Anais Crow Leżałam i patrzyłam w sufit. Bez łez, bez ruchu, bez emocji. Pustka miała w sobie dziwną gęstość, jakby powietrze stało się cięższe, jakby cały świat zwolnił tylko po to, żebym w końcu mogła usłyszeć siebie. Nie było już „jutra”. Było tylko „teraz” brutalne, nieupiększone, zimne jak stal. I w tym „teraz” zrozumiałam…
-

Autor: Anais Crow Oddanie nie jest słabością. To odwaga — powiedzieć: zostaję, mimo że mogłabym odejść. To nie utrata siebie, tylko świadome podzielenie przestrzeni tej wewnętrznej, tej, którą zwykle chronię najbardziej. Przy nim nie boję się utracić kontroli. Bo wiem, że jej nie wykorzysta. Że jeśli się na nim oprę, nie stanie się ciężarem, tylko…
-

Autor: Anais Crow Zaćpania mają to do siebie, że potrafią otworzyć oczy tylko nie w ten sposób, w jaki człowiek by chciał. To nie są już te wizje sprzed lat, ten „magiczny haj”, lekkość bytu i złudne poczucie wolności. Terapia zabrała mi komfort ćpania. Rozebrała cały mechanizm na części, rozbroiła iluzję. I teraz, gdy biorę,…
-
Autor: Anais Crow Zaufanie to najtrudniejsza forma nagości. Nie tej z ciała, ale tej z duszy. To pozwolenie, by ktoś zajrzał w miejsca, których nie pokazujesz nikomu. By dotknął ran, które od lat chowasz pod śmiechem, pewnością, dystansem. Z nim uczę się tego powoli. Nie poprzez słowa, ale przez małe gesty sposób, w jaki mnie…
-

Autor: Anais Crow Znowu uciekłam. Nie przed światem, nie przed ludźmi przed sobą. To najtrudniejsza ucieczka, bo gdziekolwiek się nie pójdzie, siebie zabiera się ze sobą. Zmęczyło mnie to wszystko rzeczywistość, codzienność, ta nieznośna świadomość, że można być tak blisko światła, a i tak znowu wybrać ciemność. Nie było w tym impulsu ani szaleństwa. To…
-
Autor: Anais Crow Nie każda cisza jest pustką. Nasza nie jest. W niej słychać wszystko oddechy, myśli, niedopowiedziane słowa. Milczymy, a jednak rozmawiamy. W rytmie tła, w dźwiękach miasta, w uderzeniach serca, które stają się wspólnym metronomem. Czasem patrzymy w przeciwnych kierunkach, a ja czuję, jak ta cisza gęstnieje między nami. Nie jest niezręczna. Jest…
-
Autor: Anais Crow Są spojrzenia, które nie pytają o pozwolenie. Po prostu wchodzą w człowieka cicho, pewnie, jakby od zawsze znały drogę. Jego wzrok potrafi mnie rozebrać do samej prawdy. Nie tej fizycznej, ale tej ukrytej z lękami, wstydem, niedoskonałościami. A mimo to nie czuję się naga, tylko widziana. To trudne do opisania ten moment,…
-
Autor: Anais Crow To dziwne uczucie być wciąż sobą, a jednak czuć, że ktoś inny oddycha razem ze mną. Jakby jego obecność wplotła się w rytm mojego dnia, w sposób, w jaki stawiam kroki, w ciszę, którą zostawia po sobie, gdy milknie. Nie chodzi o fizyczność. To coś, co dzieje się pomiędzy gestami, spojrzeniami, niedopowiedzeniami.…
-
Autor: Anais Crow Niektóre zapachy nie przemijają. Wystarczy jeden powiew powietrza, ktoś o podobnych perfumach, przypadkowy ruch przechodnia i nagle wszystko wraca. Nie w głowie, ale w ciele. Ciało pamięta pierwsze wdechy, te bezwiedne, niekontrolowane, kiedy chciałam wchłonąć każdy jego oddech, jakby był tlenem, którego zabraknie, jeśli się zatrzymam. Nie da się uciec od zapachu,…
-
Autor: Anais Crow Powrót do Warszawy był jak zderzenie z betonem. Jeszcze w uszach szumiało morze, jeszcze skóra pachniała słońcem, a tu już – szarość bloków, kurz, i ten znajomy ciężar powietrza, którego nie da się wdychać lekko. Walizki leżały nierozpakowane, jakby same nie chciały wracać do tej codzienności. Próbowałam utrzymać w sobie tę wakacyjną…
-
Autor: Anais Crow Czerwiec przeszedł w lipiec niepostrzeżenie, jakby ktoś rozpuścił czas w gorącym powietrzu. Wszystko zwolniło. Warszawa została za mną beton, przystanki, ośrodek, terapia, przemyślenia. Zamieniłam to na zapach świeżo skoszonej trawy, skrzypienie desek na ganku i dźwięk świerszczy o zmroku. Na wsi czas miał inny rytm. Nie gonił, nie popychał, po prostu był.…
-
Autor: Anais Crow To nie było jedno wielkie „bum”. Nie żaden spektakularny upadek jak w filmach. To było ciche pękanie tu rysa, tam zgrzyt, aż wszystko się rozeszło jak stara tkanina. Wróciły głody. Takie, które udają, że są tylko chwilą słabości. Że przecież nic się nie stanie, raz można, kontrola jest, to nie to samo…
-
Autor: Anais Crow Nie zawsze trzeba mówić, żeby wszystko było powiedziane. Są takie chwile, gdy cisza staje się językiem samym w sobie pełnym sensów, napięć i niewypowiedzianych słów, które wiszą między nami jak ciężkie powietrze po burzy. Nie boję się tej ciszy. Kiedyś mnie przerażała, bo milczenie kojarzyło mi się z końcem, z obojętnością, z…
-
Autor: Anais Crow *Dedykuję ten wpis mojemu znajomemu* Ten wpis powstał z inspiracji rolką Czerwonego i odpowiedzią mojego znajomego, który napisał: „Czysta prawda, ale bez tej iskierki z drugiej strony, mężczyźnie też się odechciewa. Można kogoś kochać, ale jeżeli jednego dnia dostajesz milion wiadomości mówiących, że jej zależy na Tobie, a przez kolejne nie odpowiada…
-
Autor: Anais Crow Najpierw był niepokój. Taki cichy, podszyty niewidzialnym drżeniem, jak wtedy, gdy powietrze gęstnieje przed uderzeniem pioruna. Wszystko niby było w porządku miałam dach nad głową, plan na wyjazd, uśmiech na zdjęciach. Ale coś w środku zgrzytało. Niepokój szeptał: „To za spokojnie, za dobrze, zaraz coś się posypie.” Zaczęły się problemy z pracą…
-
Autor: Anais Crow Po powrocie znad morza wszystko wydawało się takie proste. Było lato, ciepłe powietrze pachniało obietnicą spokoju, a ja przez chwilę uwierzyłam, że naprawdę zaczynam żyć po nowemu. Jeszcze na koncie coś zostało z zasiłku rehabilitacyjnego, w głowie snuły się plany na wakacje z Olgą w Turcji miałam cel, miałam sens. Dni mijały…
-
Autor: Anais Crow Nie wiem dokładnie, kiedy to się zaczęło. Niby wszystko było jak należy spokój, stabilizacja, rutyna. Ale w środku zaczynało się kotłować. Jakby ktoś znowu zdrapywał ze mnie świeżo położoną farbę i spod spodu wychodziło to, co dobrze znałam szarość, mrok i pustka. Zaczęły wracać stare emocje, te, o których myślałam, że zostawiłam…