Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Terapia miała swój rytm. Codzienność układała się w schemat: pobudka, dojazd, społeczność, ćwiczenia, rozmowy. Było w tym coś kojącego, przewidywalnego. Ja która dotąd żyłam w chaosie wreszcie miałam strukturę, a ta trzymała mnie w ryzach.

Ale im dłużej trwał ten porządek, tym bardziej zaczynałam czuć, że coś pod spodem się psuje. Niby uczestniczyłam we wszystkim, pisałam, mówiłam, analizowałam… a jednak momentami miałam wrażenie, że stoję obok samej siebie. Że tylko odgrywam rolę, zamiast naprawdę nią żyć.

To właśnie wtedy pojawiło się to pierwsze, trudne do opisania drapanie od środka. Jeszcze nie wiedziałam, że to zwątpienie. Jeszcze udawałam, że mogę je zignorować, że wystarczy więcej notatek, więcej rozmów, więcej skupienia. Ale ono było cierpliwe. Codziennie trochę mocniejsze. Codziennie trochę bliżej.

Wiosna zbliżała się wielkimi krokami, a ja wiedziałam jedno: albo znajdę w sobie nową siłę, albo to pęknięcie zamieni się w przepaść.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij