Autor: Anais Crow
Kłamstwo ma krótkie nogi, ale rani na długo.
Najbardziej wtedy, gdy zawodzi ktoś, kogo uważaliśmy za najbliższego.
Nie wierzę w drugie szanse. To jak trzymanie w ręku odbezpieczonego granatu i udawanie, że nic się nie stanie. Człowieka nie zmienisz warunkiem, prośbą, groźbą. Zmienia się tylko ten, kto naprawdę chce dla siebie, nie dla innych.
I dlatego kłamstwo, choć boli, ma jedną przewagę: szybko obnaża prawdę. Zdejmuje maski, obnaża lojalność albo jej brak. Bez szczerości nie istnieje ani przyjaźń, ani miłość. Brak zaufania to nie rysa to przepaść.
Możesz kogoś kochać, ale jeśli cios z kłamstw trafia prosto w ciebie, masz obowiązek postawić siebie na pierwszym miejscu i odejść. Inaczej to twoje serce zamienia się w pole minowe.
Kłamstwo to rak. Rozrasta się, niszczy, aż w końcu nie zostaje nic. A narkomania? To choroba kłamstwa i kombinacji jej korzeń i jej brudna krew.
Tylko prawda leczy. Nawet jeśli pali jak ogień. Fundamenty oparte na niej wytrzymają każdą burzę. Te zbudowane na kłamstwie prędzej czy później runą w pył.
Dlatego życzę Wam i sobie jednego: nie otaczać się kłamcami. Bo życie jest zbyt krótkie, by tracić je na ludzi, którzy boją się prawdy.

Dodaj komentarz