Łańcuchy pamięci
Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.
Miesiąc: Wrzesień 2025
-
Autor: Anais Crow Powiedz mi, jak wyjść z mroku. Powiedz mi, jak iść w stronę jasności. Wiesz? Ja nie wiedziałam. Tkwiłam w tym tyle czasu, że stało się to moim naturalnym środowiskiem jak ryba w brudnej wodzie, która nie pamięta, jak pachnie morze. Kiedy kurtyna kłamstwa opadła, ujrzałam nagą prawdę. Bezbronną. Nie, te obrazy się…
-
Autor: Anais Crow Pomimo wszystkich załamań, potknięć i myśli rezygnacyjnych nie odpuściłam. Nie ja. Jak ten uparty osioł maszerowałam za swoją marchewką do przodu. Bywały dni, że szłam na autopilocie, ale jednak szłam. Zbliżały się Święta Wielkanocne, a ja cieszyłam się na nie bardziej niż na te dawne te „rodzinne”. Ośrodek stał się dla mnie…
-
Autor: Anais Crow Lubię czasem tak po prostu zniknąć. Schować się przed światem, wyłączyć z ruchu, wylogować z życia. Nie po to, żeby kogoś karać ciszą, ale po to, by odzyskać siebie. Bo tylko w odosobnieniu mogę usłyszeć własne myśli naprawdę głośno. Cisza staje się wtedy moim azylem. Świat za drzwiami biegnie, krzyczy, wymaga, a…
-
Autor: Anais Crow Terapia miała swój rytm. Codzienność układała się w schemat: pobudka, dojazd, społeczność, ćwiczenia, rozmowy. Było w tym coś kojącego, przewidywalnego. Ja która dotąd żyłam w chaosie wreszcie miałam strukturę, a ta trzymała mnie w ryzach. Ale im dłużej trwał ten porządek, tym bardziej zaczynałam czuć, że coś pod spodem się psuje. Niby…
-
Autor: Anais Crow Moje ostatnie przeżycia i mój znajomy, którego zdanie bardzo sobie cenię (swoją drogą – dziękuję Ci, Ł., za inspirację). Dlatego też pozwolę sobie zacytować fragment jego wypowiedzi: „Człowiek zakochuje się tylko kilka razy w życiu. Kiedyś była K – myślałem, że wtedy się zakochałem, a to było zauroczenie i chęć “uratowania” jej.…
-
Autor: Anais Crow Uważałam, że radzę sobie świetnie. Ciężko pracuję nad sobą, zaczynam dostrzegać więcej, rozumieć więcej. Ale trzeźwienie to nie tylko odstawienie chemii to codzienna czujność, bo każdy detal może być wyzwalaczem. Wystarczy przeoczyć coś z pozoru drobnego, by pojawiło się małe pęknięcie. A jeśli się go nie załata, rośnie, rozszerza się i w…
-
Autor: Anais Crow Kłamstwo ma krótkie nogi, ale rani na długo. Najbardziej wtedy, gdy zawodzi ktoś, kogo uważaliśmy za najbliższego. Nie wierzę w drugie szanse. To jak trzymanie w ręku odbezpieczonego granatu i udawanie, że nic się nie stanie. Człowieka nie zmienisz warunkiem, prośbą, groźbą. Zmienia się tylko ten, kto naprawdę chce dla siebie, nie…
-
Autor: Anais Crow I przyszedł ten czas, że chcę opowiedzieć o osobie, która odgrywa w moim życiu ogromną, wręcz fundamentalną rolę. Nie mogę o niej wspominać tylko wtrąceniami w innych historiach zasługuje na osobny wpis. Bo jak już mówiłam, przypadków w życiu nie ma. Ona pojawiła się na mojej drodze dokładnie wtedy, kiedy musiała. Wszechświat…
-
Autor: Anais Crow Kiedy w końcu naprawdę otwierają się oczy i umysł bo przestaje je otępiać chemia zaczyna się inny świat. Nie ten rozmyty, półprzykryty dymem i iluzją, ale świat pełen szczegółów: niewypowiedzianych słów, gestów, spojrzeń, które wcześniej przepadały gdzieś za kurtyną haju. To moment, w którym nic już nie jest takie samo. Dla mnie…
-
Autor: Anais Crow Powoli zaczynałam wierzyć, że mogę marzyć. Że mogę chcieć czegoś więcej niż tylko przetrwać. Zaczynałam od drobiazgów, bo tylko tak mogłam to udźwignąć. Pierwsze razy są jak tatuaż wypalają się w pamięci i zostają już na zawsze. Pierwsze było przełamanie wstydu. Poszłam na profesjonalną sesję zdjęciową. Ja ta, która zawsze wstydziła się…
-
Autor: Anais Crow Najpierw był poranek. Nie wielka metafora zwykły poranek: kawa nie trzęsąca się w dłoni, bo ręce przestały drżeć, spacer, którego nie musiałam przerywać, żeby zrobić kolejną kreskę. To były małe gesty, te najbardziej prozaiczne, które dotąd krzyczały: „jeszcze chwila, jeszcze jedna”. Teraz milczały. I ja słyszałam ciszę, która nie była pustką, tylko…
-
Autor: Anais Crow Narkoman to chodzący chaos nieprzewidywalny nawet dla samego siebie. Myślisz, że już wszystko wiesz o chorobie, że znasz wszystkie sztuczki własnej głowy, a ona i tak wyciąga asa z rękawa. I tak właśnie było ze mną. Wiedza, samoświadomość, doświadczenie a mimo to przegapiłam głody, zlekceważyłam wyzwalacze, nie odsunęłam toksycznych znajomości. Efekt? Zaćpałam.…
-
Autor: Anais Crow Pierwsze dni terapii przypominały mi trochę rozgrzewkę przed walką niby nic wielkiego, a pot człowiekowi spływa po plecach. W poniedziałek jeszcze czułam się jak nieproszony gość, jakby ktoś mnie wsadził do obcego świata. Ale już po kilku dniach złapałam rytm. Ośrodek miał swój własny zegar społeczności, zajęcia, krótkie przerwy na kawę i…
-
Autor: Anais Crow Bywa, że ludzie wchodzą w nasze życie jak turyści: robią hałas, zostawiają śmieci i odjeżdżają, nie zważając, że zostawili dziurę. Bywa też, że zostają i wtedy ich obecność staje się powolnym osiadaniem błota: drobne kłamstwo, drobne wymówienie, malejący nurt zaufania aż w końcu toniesz. Nie dramatyzujmy nad dramatem — opowiem krótko i…
-
Autor: Anais Crow Dotrwałam, udało się. Brawo ja. Zajęcia zaczynały się o 8, a ja wstałam o 4 – żeby się ogarnąć, wyszykować, przygotować tak, jakbym szła pierwszy raz do szkoły. W głowie krążyły myśli: „co jeśli…?”, ale przecież przeżyłam swoje ciągi, więc i to przeżyję. Najgorsze jest wejście. Potem jakoś pójdzie. Na start oczywiście…
-
Autor: Anais Crow Nadszedł dzień wyczekiwanej kwalifikacji. Stawiłam się w ośrodku o wyznaczonej godzinie, z całym pakietem dokumentów z poprzednich miejsc, jakbym niosła akta jakiejś recydywistki. Czekałam, aż ktoś wywoła moje imię. I wtedy pojawiła się ona – szczupła blondynka, z uśmiechem, który miał mnie rozbroić. Zaprosiła mnie na rozmowę. Usiadłam naprzeciwko niej w fotelu…
-
Autor: Anais Crow Doczekaliśmy września. Poszłyśmy z Młodą na rozpoczęcie roku szkolnego w dobrych nastrojach. Wakacje były udane, wróciłam do zdrowia i do względnego spokoju. Warszawa przywitała mnie znanym mi zapachem i gwarem, tęskniłam za moim ukochanym miastem. Miałam gdzie mieszkać, zaczęłam się urządzać, przywracać równowagę i pakować na moje wakacje. Marzyłam o takich wakacjach…
-
Autor: Anais Crow Od dawna wiem, że moim sposobem na głód, na porażki i własną bezsilność jest sen. Nie zwyczajny, nie ten codzienny. To hibernacja. Zanurzam się w ciemność jak niedźwiedź, który przeczuwa zimę, tylko że moja zima trwa bez końca. Zasłaniam okna, nie wpuszczam światła w mieszkaniu robi się chłód grobowca, powietrze stoi nieruchomo,…
-
Autor: Anais Crow Taplałam się w tym swoim gównie i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby odstawić dragi. Bo niby po co? I tak wszystko było do dupy. Rzeczy zapakowałam do przechowalni, zostałam z walizką najpotrzebniejszego. Na chwilę uratowała mnie szefowa wcisnęła mnie do firmowych apartamentów, czynsz ściągnęła z wypłaty. „Masz miesiąc, żeby się…
-
Autor: Anais Crow I mimo że w środku mam chęć na odrodzenie, rzeczywistość wygląda inaczej: izolacja, pustka w portfelu, bolące zęby, cisza od wydawnictwa, terapia która powtarza mantry o czasie i lepszym jutrze. Brzmi jak banał, ale to nie jest banał. To codzienność, w której każdy krok jest zużywającą się baterią. Nie chcę romantyzować bólu…
-
Autor: Anais Crow Kwiecień przeminął niewidocznie jak sen po którym nie pamiętasz twarzy. A potem przyszedł maj: słońce, pierwsze prawdziwe zielone pąki, powietrze, które pachniało jak obietnica. Kocham maj. Nie dlatego, że się w nim urodziłam, lecz dlatego, że zawsze mi coś w nim pękało i coś we mnie się zaczynało namnażać. Natura restartowała się,…
-
Autor: Anais Crow Po tej nocy w Niemczech, kiedy w jednej chwili znalazłam się na ulicy – boso, naćpana, w samej koszulce wróciłam do Warszawy jak zbity pies. Wsiadłam w pierwszy lepszy autobus, z twarzą przylepioną do szyby, udając, że mnie nie ma. Każdy kilometr oddzielał mnie od tamtej sceny, a jednocześnie wbijał jeszcze głębiej…
-
To, co Joanna napisała o hibernacji emocji, mocno wybrzmiało też we mnie. Emocje potrafią zasnąć jak niedźwiedź zimą – zamiast płynąć, zamrażają się w ciszy. Opisałaś ten mechanizm tak klarownie, że aż trudno nie zatrzymać się przy Twoich słowach. Wiele osób odnajdzie w tym kawałek siebie. Dziękuję Ci. Z wdzięcznością A.C. 🖤
-
Autor: Anais Crow Po wszystkim zamknęłam się w swoim świecie. Wychodziłam tylko do pracy, a tam zakładałam maskę uśmiech, żarty, pozory normalności. Prowadziłam live’y, ale tylko w pracy, bo tam jeszcze dawałam radę udawać, że jest okej. W sieci wyglądało to jak życie, a w rzeczywistości byłam jak martwa. Po powrocie do mieszkania drzwi zatrzaskiwały…
-
Autor: Anais Crow Po odkryciu prawdy o Piotrku miałam wrażenie, że grunt usuwa mi się spod nóg. Nie było ucieczki, nie było ułudy, która mogłaby mnie ratować. A wszystko, co budowałam w relacji z Kacprem, zaczęło mnie nagle dusić. On nauczyciel, przewodnik, tyran stał się częścią tej samej układanki bólu. Nie chciałam już lekcji. Nie…
-
Autor: Anais Crow Kiedy puzzle ułożyły się w całość, myślałam, że poczuję ulgę. Że to będzie jak zdjęcie z ramion worka, który dźwigałam od dziecka, nie wiedząc, co w nim jest. Ale było inaczej. Prawda nie wyzwoliła mnie. Ona mnie dobiła. Zamiast oddechu przyszła pustka. Taka, której nie da się zapełnić niczym ani alkoholem, ani…
-
Autor: Anais Crow Odzyskane wspomnienia dudniły mi w głowie jak bębny wojenne. Nie byłam w stanie zagłuszyć ich nawet dragami. Nic nie pomagało. Przez trzy dni byłam żywym trupem, unieruchomiona w łóżku, wijąca się z boku na bok, jakby samo ciało chciało wyrzucić ze mnie ten ciężar. Co ja miałam teraz zrobić z tą wiedzą?…
-
Autor: Anais Crow Po powrocie do Polski niewiele się zmieniło. Właściwie jedno – jeszcze bardziej się z Nim związałam. Byłam z nim jednością, cieniem, odbiciem. Wszystko, czego mnie nauczył, zaczęłam testować na ulicy, w sklepie, w autobusie. Niby drobnostki – nie ustępować ludziom miejsca, patrzeć im w oczy, czuć się silniejszą ale w moim przypadku…
-
Autor: Anais Crow Wkraczał w moje życie coraz bardziej i bardziej. Pochłaniał mnie całą, tak jak i ja jego. Byliśmy dwiema niszczycielskimi siłami, które się spotkały a przecież takich sił nie sposób zatrzymać. On stworzył dla mnie nową, mocniejszą zbroję. W całej swojej toksyczności, brutalności i pogardzie dla świata – paradoksalnie – za wszelką cenę…
-
Autor: Anais Crow Któregoś lipcowego wieczoru siedziałam w mieszkaniu, prowadząc live’a na TikToku. Standardowe towarzystwo, żarty, rozmowy o niczym i wszystkim naraz. I nagle ktoś nowy. Jego komentarze były inne niż wszystkie: mocne, prowokacyjne, przekraczające granice. I jak zawsze moja cholerna ciekawość zaczęła mnie drążyć: „Kim on jest?”. Nie wiedziałam jeszcze, że to nie będzie…