Autor: Anais Crow
Patrzyłam w lustro i widziałam kogoś obcego. Kogoś, kto podnosi rękę, krzyczy, czerpie przyjemność z bólu mojego i cudzego. Rozdwojenie było totalne: jedna ja, która jeszcze próbowała żyć normalnie, i druga bezwzględna, bezkompromisowa, dzika.
Poddawałam się jej woli, bo dawała mi poczucie mocy, którego nie znałam wcześniej. To ona przejmowała kontrolę, kiedy moje ciało i umysł były już zbyt zmęczone, żeby walczyć.

Dodaj komentarz