Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Każdy dzień wyglądał tak samo. Budzik nie miał znaczenia, bo i tak spałam urywkami najczęściej po działce, otępiała, bez marzeń. Rano kawa, papieros, szybkie ogarnięcie córki i jej przedszkola. Potem cisza w mieszkaniu, której nie umiałam znieść. Ta cisza była jak echo mojej samotności.

Ściany dusiły. Patrzyłam na nie i miałam wrażenie, że zaraz się zamkną. Dlatego uciekałam w narkotyk, w sen, w kłamstwa. Byłam obecna tylko ciałem, a głową i sercem dawno odpłynęłam. Córka dorastała obok, a ja zamiast matki byłam cieniem, który co chwilę znikał.

Towarzyszyła mi w tym moja M. powierniczka, przyjaciółka. Każdego dnia była przy mnie i dzięki Niej część tego czasu była wypełniona zrozumieniem i bliskością.

Za to będę jej wdzięczna do końca swojego życia.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij