Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Patrzyłam w lustro i widziałam kości. Ramiona, które wyglądały jak patyki, biodra, na których nie było nic do złapania. 42 kilogramy. Tyle ze mnie zostało. I to nie była waga, to była liczba wyroku.

Każdy dzień wyglądał tak samo brak sił, brak cierpliwości, brak mnie. Córką czegoś chciała, potrzebowała, a ja reagowałam nerwem. Zamiast czułości wybuch. Zamiast spokoju paranoje. Zamiast matki wrak.

Czułam, że moje ciało mnie zdradza, że psychika ze mnie drwi. Jedna wielka wojna toczyła się we mnie o każdy kęs jedzenia, o każdy oddech, o każdą godzinę bez chemii w żyłach. I to ja przegrywałam.

Patrzyłam na siebie z boku i miałam wrażenie, że oglądam film o kobiecie, która właśnie dogorywa. A najgorsze było to, że tą kobietą byłam ja i nie miałam siły, żeby wstać z krzesła, a co dopiero zawalczyć o życie.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij