Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Po Londynie wróciłam z głową pełną obrazów, ale sercem pustym jak wypalona popielniczka.

Wszystko, co miało smak, traciło aromat w kilka sekund. Rozmowy, spotkania, ludzie jakby przez szybę.

Nie szukałam już wrażeń. Szukałam odcięcia.

I wtedy przyszło to, co miało mnie zniszczyć, ale na początku wyglądało jak wybawienie.

Pierwszy raz – niewinne, śmieszne wręcz. „Spróbuj, poczujesz luz”. Luz? To był strzał prosto w mózg. Nagle wszystko było ciche, lekkie. Mogłam oddychać.

Ale każda ulga ma swoją cenę, a ja nawet nie spytałam, ile kosztuje.

Potem drugi raz. Trzeci. Granice między dniem a nocą zaczęły się rozmywać.

Nie byłam już sobą, ale nie pytałam, kim się staję. Ważne było tylko to, żeby było.

Żeby coś mnie trzymało, bo inaczej runęłabym w przepaść.

Tak to działa uzależnienie nie przychodzi z krzykiem. Ono siada obok, kładzie ci rękę na ramieniu i mówi: „Spokojnie, ja cię ochronię”.

A potem zaczyna dusić.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij