Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Przez długi czas myślałam, że ucieczka to wolność.

Że oddalenie się od domu, od krzyków, od spojrzeń pełnych oceny, da mi wytchnienie.

Ale ta wolność miała smak popiołu i piekła.

Była jak ogień na początku gorący, kuszący, dający światło, ale szybko zaczynał palić wszystko, co miałam.

Pierwsze decyzje, które podjęłam, miały mnie ocalić.

Pierwsze imprezy, gdzie alkohol i dym papierosów miały zagłuszyć ból,

pierwsze chwile, kiedy pozwalałam sobie na coś, co nazywałam wolnością, choć była to ucieczka w coś znacznie gorszego.

Nie wiedziałam wtedy, że im bardziej próbuję się wyrwać, tym mocniej oplatam się w sidła.

Znajomi, którzy obiecują wsparcie, a zostawiają samą na dnie.

Miłości, które uczą, że trzeba być posłuszną, cichą, dostosowaną bo inaczej nie przetrwasz.

Bywały chwile, kiedy myślałam, że to koniec.

Że zniknę na zawsze, że nie mam już siły walczyć z tym wszystkim.

Ale pod tą skorupą było coś, co ciągle się trzymało resztka tej dziewczynki, która kiedyś wierzyła, że świat może być dobry.

To była walka o każdy oddech.

O to, by nie pozwolić sobie zniknąć całkowicie.

By zacząć zbierać kawałki siebie, nawet jeśli były pokryte bliznami i pyłem.

Posted in

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij