Łańcuchy pamięci

Sięgnij w przeszłość, by zrozumieć teraźniejszość.

Autor: Anais Crow

Czasem człowiek dochodzi do punktu, w którym nie ma już nic. Ani planu, ani siły, ani złudzeń.

Nie ma pieniędzy, pracy, bezpieczeństwa.

Są tylko emocje, które leżą rozrzucone na podłodze jak potłuczone szkło – nie do pozbierania.

I wtedy coś pęka. Nie głośno. Nie teatralnie.

Tylko cicho, wewnątrz.

I z tego pęknięcia rodzi się szept:

„Dość.”

Nie będę dziś opowiadać o konkretach. Nie jestem gotowa obnażyć się do surowych detali.

Ale był moment. Taki, który znowu sprowadził mnie do parteru.

Taki, po którym człowiek patrzy w sufit i myśli: “Po co to wszystko?”

Taki, który trzeba było odchorować w ciszy.

Ale dziś wstałam.

Z zimną wodą na twarzy, z pustym kontem, z sercem jak strzaskana misa – ale wstałam.

Zrobiłam porządek w głowie. I w przestrzeni.

Poprosiłam o przestrzeń kogoś, kto nie był dobry dla mnie w tym momencie. Powiedziałam:

“Potrzebuję być sama. Nie dla kaprysu – dla życia.”

Zadzwoniłam tam, gdzie trzeba. Zgłosiłam się z powrotem na terapię.

Zamiast uciekać – zatrzymałam się.

Zamiast zasłaniać się wymówkami – podjęłam decyzję.

Czy wszystko jest dobrze?

Nie. Jeszcze nie.

Ale wszystko jest prawdziwe.

A to już wystarczy, żeby znowu złapać oddech.

“Dla tych, którzy właśnie myślą, że już po wszystkim – jeszcze nie.

Jeszcze możesz się podnieść. Nawet jeśli zrobisz to tylko po to, by się nie poddać.”

— P.

Posted in

Jedna odpowiedź na “🔥 Zrywy ciszy”

  1. Awatar Joanna

    W końcu będzie jak trzeba. Cierpliwość i nad sobą praca – popłaca.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij